Web Dev To Be

Author: andrzej.brandt (page 1 of 2)

Projekt grupowy #1 – czyli dependency hell

Nastał wiekopomny moment… czyli już za moment koniec kursu. Ostatnie trzy tygodnie to praca w małych grupkach nad projektem, którym – taki jest cel – mamy zabłysnąć na rozmowach kwalifikacyjnych. Projekt ma być możliwie odpicowany – czyściutki kod, otestowany w każdą możliwą stronę, z podpiętą bazą danych, w Springu no i z niebrzydkim frontendem. Najlepiej przeciąć możliwie dużo różnych skilli nabytych w trakcie kursu.

W kilku następujących po sobie wpisach opiszę jak wyglądał proces powstawania naszej apki. Piszę ją z Miłoszem, kumplem „z ławki”.

Continue reading

Czym jest Kata i dlaczego powinieneś to robić każdego dnia?

Learning through repetition – nauka przez powtarzanie to bodaj najprostsza i najstarsza metoda efektywnej nauki. Sprawdza się wszędzie tam, gdzie trzeba przyswoić ogromną ilość wiedzy teoretycznej i jej użycie w praktyce. A że programowanie wymaga w pierwszych etapach kariery zabsorbowanie potężnej dawki teorii i wyrobienia w sobie odpowiednich nawyków – to w tym miejscu z pomocą przychodzi … KATA! Kata to sformalizowane, zdyscyplinowane, regularne i określone czasowo ćwiczenie. Jak to wygląda w praktyce?

Continue reading

Czwarty miesiąc kursu SDA – wreszcie Spring!

Zwykłem we wcześniejszych miesiącach sporadycznie marudzić, że dlaczego jeszcze nie dłubiemy w Springu, że przecież Spring to standard współczesnych aplikacji webowych, że w zasobniku kompetencji juniora Spring być musi i basta. No i doczekałem się, w czwartym, przedostatnim miesiącu kursu w Software Development Academy wskoczyliśmy w Springa i… no cóż… cieszę się, że nastąpiło to tak późno.

Zapraszam do podsumowań poprzednich miesięcy:
Pierwszy miesiąc – Make it till you make it
Drugi miesiąc – Jest poważnie!
Trzecie miesiąc – goniąc króliczka

Continue reading

Uciekając od localhosta, czyli servlety i deployowanie aplikacji na Google App Engine

8080, 4040, 4000, 9080 – mnożą się byty na portach localhostu ostatnio dosyć często. Dlatego dziś stwierdziłem – basta! Chcę mieć działającą apkę wystawioną na serwerze zewnętrznym. Najlepiej od razu w chmurze. Chmury są intrygującymi bytami w świecie dev – od ich stosunkowo świeżego debiutu przed kilkoma laty mocno przeobraziły świat aplikacji, programowania i – w szerszym wymiarze – samą sieć. Chmury są wciąż nowinką, do spółki z nauczaniem maszynowym, Big Data i AI stanowią trzon innowacji – to tu lądują najmocniejsze mózgi, to tu najlepiej się płaci i to tu jest największe ssanie na rynku. Wracając jednak do rzeczy…

Po szybkim riserczu zdecydowałem się na opcję chmury Google’a – Google Cloud Platform. Nie, nie ze względów racjonalnych – nie porównywałem dogłębnie GCP vs AWS (Amazon Web Service). Po prostu już kiedyś założyłem konto na GCP i mniej więcej znałem interfejs. To co mnie kusi – a co oferuje zarówno Amazon – to roczny okres bezpłatny, w trakcie którego mamy 300 USD do wykorzystania. To bardzo mały kredyt, jeśli myślimy o aplikacji, która nie będzie tylko skromną, testową apką chowaną do szuflady, ale wystarczy, gdy chcemy po prostu zapoznać się z narzędziem.

Continue reading

Trzeci miesiąc kursu z SDA – goniąc króliczka

Podsumowanie pierwszego miesiąca – Make it till you make it
Podsumowanie drugiego miesiąca – Jest poważnie!

Kiedy kończyłem poprzedni wpis, o drugim miesiącu kursu, właśnie wchodziliśmy w cykl zajęć o współbieżności w ramach bloku Programowanie II – poziom podstawowy. Zasadniczo każdy dzień w kursowej salce wprowadzał nowe pojęcia, nowe biblioteki i nowe koncepcje. Tym samym kurs mocno przyspieszył, zintensyfikował się i – co nie dziwi – wymógł na uczestnikach dużo więcej pracy poza godzinami zajęć. Gdy piszę te słowa jest już sierpień – ociągałem się ze stworzeniem tego wpisu z tej prostej przyczyny, że czasowo jestem w wiecznym niedoczasie, w pół, no czasami nawet na dwa kroki za zdarzeniami dnia dzisiejszego. Jestem też już, co trzeba uczciwie przed sobą przyznać, mocno zmęczony.

Cykl pięciodniowych, intensywnych dni w rytmie – praca, kurs, praca, kurs – to srogi zajob. Serio. Zwłaszcza teraz, gdy za oknem wysokie temperatury i jakby niższa motywacja do cięższej pracy.

Continue reading

Zaciąganie bazy danych MySQL do Javy z użyciem JDBC – tutorial w 7 krokach

Za nami kolejny bardzo konkretny i bardzo obfity w wiedzę i praktykę blok kursowy. Było o MySQL, MongoDB, wreszcie po tygodniu klepania selectów, insertów, joinów i update’ów odpaliliśmy ponownie IntelliJ i nasze bazy danych zaciągaliśmy do aplikacji w Javie. Oto krótki poradnik jak w kwadrans postawić funkcjonujące połączenie między bazą danych a Twoją apką z użyciem JDBC.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest JDBC?
  • Jak ustanowić połączenie aplikacji w Javie z bazą danych z użyciem JDBC?
  • Jakie klasy JDBC odpowiadają za wysyłanie zapytań i odbieranie danych z bazy?
  • Co to jest DOA i dlaczego to bardzo ważne pojęcie?

Continue reading

Leave IntelliJ closed and write in Notepad instead (from time to time)

I would never thought that IDE – the great and smart tool for developing applications faster and much more efficiently – would at some point become a burden, an obstacle on the learning path. As many realizations this one came by in unexpected situation. I came late one time to the course, and because of other arrangments that day, i didn’t take my laptop with me. Therefore i had to use different machine – an oldie, but goodie HP from the course drawer. Oh gosh, i immedietaly felt how important it is to work in environment you are used to. The course laptop has Windows (almost never used on my machine) and Eclipse installed instead of InelliJ. I was late so i didn’t have time to set things up to the point, where i can feel whats going on. And i started writing code in unknown environment – Eclipse.

And it happened.

I didn’t know how to write a class constructor, getter and setter WITHOUT the magic of IntelliJ autocompletion and alt+insert tool.

Really – after months and dozens of hours spend coding i got so much used to the fact, that InelliJ is actually writing 80% of my code, that i … didn’t pay attention anymore. It hit me like a right hook knocked out Foreman in 1974. I was starring numbly and trying to figure out what was the exact syntax. It took me a look at other, older project to remind a sytanx, which WAS OBVIOUS and SUPER EASY.

So i recommend you – leave your complicated project aside from time to time, switch off IntelliJ, go to plain old notepad or other text editor and write a simple alghoritm / program from scratch. Then use javac and compile it from the bash.

It is mindblowing how a simple change of working environment can help you get solid basics.

JVM, czyli wiwisekcja bebechów Runtime’a

Przed startem tego bloku myślałem, że zajęcia o JVMie – tej magicznej maszynce, która przyjmuje nasz skompilowany do poziomu kodu bajtowego program i go uruchamia – to będą techniczne niuanse odpalania apek. Do pewnego stopnia tak było, ale przytłaczającą większość 7 godzinnego bloku poświęciliśmy na wydajność zarządzania pamięcią w Javie.

Gdzie w ekosystemie Javy znajduje się JVM? A no tu:
jvm

Continue reading

Drugi miesiąc kursu z SDA – jest poważnie!

Amerykański urban slang ma taki jeden zwrot, który dość precyzyjnie oddaje ostatni miesiąc:
gif
Jeżeli dokładnie miesiąc temu pisząc podsumowanie pierwszych 30 dni mogłem mieć poczucie, że każdy kolejny dzień i etap kursu mam pod kontrolą (logiczną i praktyczną), tak te ostatnie 30 dni poszły daleko za horyzont. Ilość wiedzy do przyswojenia poszła w gigabajty, ja natomiast czuję, że możliwość procesowania informacji jest u mnie na poziomie 115 kbit/s. Czyli jestem tam, gdzie była TPsa w 1999, a kurs idzie, no cóż, kurs jest nowiutkim światłowodem o przepustowości 200 mb/s ;).

Continue reading

Kółko i krzyżyk w Javie – prosto i szybko

Macie często taką sytuację, w której poświęcacie długie godziny na rozkminienie wszystkich możliwych wariantów danego zagadnienia, że kiedy już zaczynacie tworzyć kod to utykacie na mało istotnym, drugorzędnym problemie?

No więc ja tak miałem. Spędziłem pół dnia dłubiąc bez rezultatu kółko i krzyżyk. Ostatecznie wywaliłem wszystko w kosmos i zacząłem od początku, prościej, krócej i efektywniej.

Oto efekty tych prac.

Continue reading

Olderposts

Copyright © 2017 Web Dev To Be

Theme by Anders NorenUp ↑